Wakacyjny Poradnik Urodowy- sposoby na regenerację skóry i włosów po opalaniu

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Po opalaniu i wygrzewaniu się na słoneczku przychodzi moment na regenerację naszej skóry, jak i włosów.  Stajemy w obliczu wyzwania, gdyż szybko orientujemy się, że nasza skóra jest sucha, a włosy przesuszone. Choć u każdego z nas jest to kwestia bardzo indywidualna, jedno jest pewne- wszyscy potrzebujemy nawilżenia i odnowy.

 

U mnie podstawową rzeczą po opalaniu jest kąpiel.  Czas ten próbuje wykorzystać maksymalnie jak najlepiej, dlatego wykonuję kilka niezbędnych rytuałów nawilżających.

Zaczynam wpierw od ciała. W tym roku rozpoczęłam „eksperymentować”  i postawiłam na olejek do ciała. Wybór był dość przypadkowy, ale jak się okazało trafny. Mój paradoks polega na tym, że cerę mam mieszaną, a skórę wysuszoną, szczególnie w okresie letnim. Olejek w szybkim czasie pozwala mi się natłuścić, a w dodatku oczywiście oczyszcza i myje. Obecnie używam olejku w żelu VENUS o lekkiej formule, a jednocześnie intensywnym działaniu. Takie zestawienie bardzo mi odpowiada. Produkt ma delikatny, niedrażniący zapach, jest bardzo wydajny i w ekspresowym tempie dzięki zawartości m.in. parafiny i naturalnego oleju monoi, potrafi czynić cuda.

Olejek Venus

Olejek Venus

Kiedy mój czas jest bardzo ograniczony i nie mogę pozwolić sobie na dłuższą kąpiel, stawiam na coś szybkiego także w przypadku zregenerowania włosów. Ostatnio przypadła mi do gustu odżywka w piance pod prysznic PANTENE PRO-V. Zaskoczyła mnie swoją lekkością. Jej stosowanie jest banalnie proste- wystarczy rozprowadzić ten produkt po włosach, odczekać kilka minut i spłukać. Doskonale się wchłania, ale nie obciąża naszej fryzury. Tą, którą posiadam, jest przeznaczona do włosów zniszczonych, ale są jeszcze inne z tej serii.

Odżywka w piance

Po kąpieli nie może zabraknąć produktu „po opalaniu”. Moją propozycją jest SUNOZON Spray, który pozwala w łatwy i szybki sposób zregenerować  naszą skórę. W swym składzie zawiera  aloes, panthenol oraz glicerynę. Jest przezroczysty, szybko się wchłania i nie brudzi ubrań. Wystarczy rozpylić go w odległości 20-30 cm i chwilkę odczekać. Dodatkowo wspomaga też naturalną opaleniznę.

Spray po opalaniu

I na koniec produkt, który zazwyczaj stosuję dwa, trzy razy w tygodniu.  Jest on doskonałym uzupełnieniem naszej pielęgnacji ciała zarówno w okresie letnim, po opalaniu, ale także w ciągu całego roku.  Karaibski odżywczy olejek do ciała BIELENDA zawiera organiczny olej kokosowy. Przynosi naszej skórze ukojenie, nadaje jej gładkości, odżywia ją, a przy tym czaruje zapachem karaibskich kokosów.  Łatwo się wchłania i nie pozostawia święcącej poświaty. Produkt polecam osobom z bardzo wysuszoną skórą, która potrzebuje natychmiastowego nawilżenia.

Olejek kokosowy

MOJA RADA

W przypadku oparzenia słonecznego proponuję przede wszystkim PANTHENOL, który możecie zakupić w każdej aptece oraz śmietanę, jogurt naturalny lub kefir… Tak się złożyło, że miałam w życiu przypadek stosowania tych produktów i powiem Wam szczerze – przebijają one najlepsze kosmetyki. Jest to oczywiście tylko szybka pomoc doraźna, ale w pierwszych godzinach okazuje się być bardzo przydatna. Pamiętajcie- każdy przypadek oparzenia słonecznego należy skonsultować z lekarzem.

Po opalaniu

 

A teraz wasza kolei- czego używacie po opalaniu? 🙂

Pamiętajcie, że swoją odpowiedź, w postaci linka do własnego wpisu na blogu lub po prostu w postaci wypowiedzi, należy zamieścić zarówno w komentarzu pod tym artykułem, jak i na portalu  http://www.trustedcosmetics.pl/

Wśród osób biorących udział w wyzwaniu Wakacyjny Poradnik Urodowy rozdamy 5 pudełek po brzegi wypełnionych kosmetykami.

Wakacyjny Poradnik Urodowy- Patroni Medialni

50 Komentarzy Dodaj Komentarz
  1. Przydatne rady 🙂 Po opalaniu zawsze staram się nawilżyć skórę. Moja pielęgnacja zależy od tego czy skóra jest czerwona czy też brązowa lub poparzona.

    1. Używam ten sam olejek pod prysznic z Venus 🙂 A zdaje mi się,ze w ubiegłym roku używaliśmy tego olejku z Bielendy. W każdym razie było to coś niebieskiego 🙂

  2. Lato to czas wypoczynku.Lubimy złociste plaze, szum morskich fal.Pozwalamy sobie na relaks, wypady,aby naładować się pozytywną energią .Lato to wielkie wyzwanie dla naszej skóry.Musi sobie ona poradzić ze słońcem, piaskiem, słoną czy chlorowaną wodą.Są to czynniki podrażniające naszą skórę.Złocista opalenizna „zdobyta” podczas eksponowania mojego ciała wymaga wielkiego zaangażowania pielęgnacyjnego z mojej strony.Po opaleniu nalezy zatroszczyć się o powłokę hydrolipidową stosując środki kosmetyczne , które wzbogacone są w odżywcze, nawilzające i regenerujące składniki.
    Ja zwracam uwagę nie tylko na intensywne nawilżanie ale i na złuszczanie martwego naskórka , które jest pierwszym krokiem do przygotownia skóry do dalszej pielęgnacji.Przede wszystkim peeling, Pomoże usunąc martwy naskórek , dzięki czemu aktywne składniki kosmetyków wchłoną się do głębszych struktur skóry. Ale pamiętam , że skóra po kąpielach słonecznych jest bardzo wrażliwa, skłonna do podrażnień.Wybieram delikatne peelingi z dodatkiem olejow , które zapewniaja komfortowa aplikację, odżywianie skóry podczas złuszczania .Najlepsze sa peelingi enzymatyczne.
    Kolejny krok:nawilżanie, odżywianie i regeneracja. Wybieram kosmetyki zawierające oleje :arganowy, kokosowy, makadamia czy masło Shea lub lżejsze formy w postaci emulsji, olejkow czy pianek.Są one bogate we witaminy, nienasycone kwasy tłuszczowe , które wspomagają odbudowe bariery hydrolipidowej.Siegam po kosmetyki zawierające gliceryne i mocznik.Wiążą one doskonale wodę w skórze.
    Dobrze nawilżona, odzywiona skóra wygląda zdrowiej, jędrniej i ulega powoli procesowi starzenia.Ale też utrzymany jest dłużej efekt opalonej skóry. Opalenizna nie jest szara, nie ma łuszczących się partii skóry.
    Bywa , ze po opalaniu pojawiają się na mojej skórze nieestetyczne przebarwienia. To melanina, która podczas opalania wydziela się w zwiększonej ilości.Nierównomiernie się rozklada tworząc plamy na skórze.Aby je rozjaśnić stosuję kosmetyki z dużą zawartoscią witaminy C, która dodatkowo wzmacnia naczynka włosowate.Ona wyrownuje koloryt skory.
    Skóra może wchłonąc określoną ilość aktywnych składników. Dlatego w ciągu dnia nakladam kilka razy dziennie a na noc koniecznie, gdyz to najlepszy czas kiedy skóra regenerue się.Musze wspomnieć , ze w lecie korzystam z basenow otwartych. Tutaj trzeba pamiętać o ochronie przed działaniem chloru.Przede wszystkim po basenie porządny prysznic i kosmetyk silnie nawilżający w postaci żelu do ciała.Potem duża , solidna dawka balsamu nawilżającego.Dużym sprzymierzeńcem są wodoodporne kosmetyki do opalania z filtramiUV, które tworzą powłokę przed szkodliwym promieniowaniem i przed utratą nadmiaru wilgoci w skórze.
    Aby ukoić podrażnienia , zaczerwienienia często stosuję wodę termalną, maseczki z kwasem hialuronowym, koenzymem Q10, wyciąg z ogórecznika lekarskiego.Mam tez domowe sposoby na nawilżenie skory .Opaloną skórę schładzam zimnymi okładami z jogurtu, czy maslanki. Stosuje sok z aloesu, ktory dogłębnie nawilża skórę czy świetnie przyspiesza regenerację skóry.
    Ale oprócz kosmetycznej pielęgnacji skóry pamiętam o „wewnętrznym ” nawilżaniu wypijajac 1,5 l wody mineralnej.Dodatkowo usuwa resztki przemiany materii, toksyny, przysiesza przebieg materii.
    Słońce przygrzewa a ja troszczę się nie tylko o skórę ale i włosy. Nadmierna ekspozycja włosów doprowadza do odchylenia łusek i procesów niszczenia jego wewnętrznej struktury. Włosy po lecie są matowe, bezżycia.A kolor wypłowiały.Mam swoje wewnętrze zalecenia: nigdy nie susze włosów w słoncu.Pozwalam im na naturalne wysuszenie.Rezygnuje w tym czasie ze suszarki, prostownicy. Obowiązkowo podczas kapieli słonecznych czy spacerow nakładam kapelusz, czapke na głowę..Używam sprajow do włosow z kwasem hialuronowym, które utrwlają kolor , nawilżają i wzmacniają strukturę włosów. I zabezpieczją ochronę przed promieniowaniem UV.
    Ładne zadbane ciało czy włosy to nie tylko dobry wygląd ale przede wszystkim dobre samopoczucie i zdrowie.Jezeli kierujemy się rozsądkiem , umiarem nie musimy rezygnować zupełnie z kąpieli słonecznych .A to pozwoli na beztroskie cieszenie się letnią i wakacyjną porą , nie mysląc o konsekwencjach.

  3. Ja stawiam na naturalną regenerację skóry po kąpielach słonecznych. Oczywiście w miarę możliwości i granicach rozsądku. Poparzenia najczęściej likwidowałam, podobnie jak w artykule schłodzonym kwaśnym mlekiem albo ogórkiem zielonym, najlepiej startym na tarce. Niektórzy okladają poparzenia miejsca kostkami lodu, ale dla mnie ten sposób jest bardzo drastyczny 😂. Oczywiście najważniejsza po opalaniu jest kąpiel, a po kąpieli ulubiony nawilżający kosmetyk. Mnie wystarczy masło kakaowe które mieszam z olejem kokosowym, albo konopnym. Ta sprawdzona mikstura działa na moją skórę nie tylko po opalaniu. Do włosów które szczególnie chronę podczas opalania się stosuję olejek Garlic Vatika natural który jest moim odkryciem kosmetycznym nr. Zarówno podczas opalania jak i po dbam o nawodnienie wewnętrzne. Piję duże ilości wody ze szczyptą soli Kłodawskiej.

      1. Dla mnie to też nowość. Dodam że to olejek czosnkowy, który pięknie pachnie, ale nie czosnkiem 😂

  4. O swoją skórę i włosy dbam nie tylko przed kąpielą słoneczną ale również i po niej. Mam swój sprawdzony rytuał, który koi moje ciało po opalaniu. Przede wszystkim obowiązkowy jest chłodny prysznic z delikatnym żelem do ciała, który zmywa resztki piasku, soli, potu i kosmetyków nakładanych przed opalaniem. Na tak oczyszczone ciało nakładam kojący żel po opalaniu Soraya z wysoką zawartością d-panthenolu. Ma on przyjemną konsystencję i wystarczy niewielka ilość, żeby nasmarować całe ciało. Ale co najważniejsze, jest bardzo skuteczny! Szybko koi podrażnione miejsca i przynosi ulgę. Do twarzy stosuję wodę termalną od Vichy- natychmiastowo przynosi ukojenie podrażnionej skórze i przyjemnie ja nawilża. Do włosów stosuję nawilżający szampon wraz z odżywką. Moje usta koję naturalnym miodem lub nawilżającą pomadką. Aby przynieść ulgę oczom i powiekom stosuję ogórkowe kojące płatki na oczy nasączone naturalnym ekstraktem ogórka(gdy nie mam płatków na powieki kładę plasterki świeżego ogórka). Takie płatki dodatkowo relaksują i odprężają. Tak wygląda mój niezbędnik, który sprawdza się u mnie po opalaniu. 🙂

  5. Po opalaniu używam wody termalnej na twarz, co zdecydowanie poprawia jej nawilżenie, łagodzi i koi cerę oraz pozwala ją schłodzić. Potem aplikuję maseczkę nawilżającą w płacie i płatki pod oczy, co z kolei dodaje energii, poprawia elastyczność i jędrność. Oczywiście, to nie wszystko, bo najważniejsze jest uzupełnienie płynów, a więc popijam wodę mineralną lub świeżo wyciskane soki. Jeśli chodzi o ciało, bardzo lubię stosować balsamy z przeznaczeniem typowo po opalaniu – dają efekt chłodzący, regenerują skórę i pozwalają utrwalić opaleniznę. Jeśli mam wieczorem wyjście, świetnie spisują się wszelki olejki ze świeciącymi drobinaki, które wspaniale podkreślają wakacyjny brąz, a jednocześnie pielęgnują skórę. Nie zapominam także o włosach, które wymagają szczególnej troski, a więc bardzo dokładnie je myję, a następnie aplikuję maskę na końcówki. Jeśli mam czas, funduję sobie masaż głowy, zawijam włosy w turban z ręcznika i ląduję na leżaku, rozkoszując się widokiem morza z hotelowego balkonu… Szkoda, że na wakacje wybieram się dopiero na początku sierpnia… <3

    1. Szczerze mówiąc nie próbowałam 🙂 Miałam kiedyś szampon leczniczy Seboradin i był świetny, może więc i z odżywką warto spróbować? 🙂 Dziękuje za poradę! 🙂

  6. Nie wiem czy zdążyłam ale druga część wykonana.Wyzwanie to jest bo mój młody ząbkujący i marudzący-skupić się nie można 🙂 ale udało się.
    Świetny napisałaś artykuł 🙂 pozdrawiam

    1. Ta odżywka w moim przypadku to tylko takie pierwsze szybkie sos- też mam nieco kręcone i dość grube włosy i na co dzień muszę stosować zupełnie inne odżywki, które trzymam po kilkanaście minut na włosach 🙂 Ciekawa jestem Twoich faworytów Nostami 🙂 Lecę czytać 🙂 Pozdrawiam!!

  7. Bardzo dobrą odbudową a zarazem ochroną struktury włosa, a także skóry jest produkt tj. olej kokosowy. Ma on ogromne zastosownie w przemysle kosmetycznym jak i zarówno w spożywczym. Pięknie nawilża, wygładza a stosowany raz w tygodniu(włosy) może przynieść piękny rezultat! 🙂
    Gorąco polecam.
    Ambasodorka kosmetyczna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


9 + 4 =